Odezwa do tłumaczy D&D

Szacowni,

Chcąc ułatwić pracę sobie i Wam, postanowiłem napisać kilka słów o tym, na jakie elementy języka zwrócić musi uwagę tłumacz D&D (i nie tylko). Pozwolę sobie jeszcze na wstępie na truizm: tłumaczenie gier fabularnych wymaga innego wyczucia językowego niż przekład książek, filmów czy komiksów. Wiem, że dla wielu osób poniższe uwagi są oczywiste, niemniej proszę o zapoznanie się z nimi i wzięcie ich sobie do serca.

  1. Tłumacz musi znać zarówno język oryginału, jak i ojczysty. W D&D nie mamy do czynienia z trudnymi i rzadkimi idiomami. Język oryginału jest prosty i przejrzysty – taki winien być też język przekładu. Proszę nie stosować ubarwień i nie zmieniać treści, szczególnie w części poświęconej mechanice, gdzie ścisłość bardzo się liczy. Nie chcę również czytać bełkotu, który w języku polskim nic nie znaczy. Bardzo często warto tekst pokazać osobie trzeciej, by wypowiedziała się, czy dane zdanie jest dla niej zrozumiałe.
  2. Jeśli tekst oryginału wydaje się Wam bezsensowny, nielogiczny lub niespójny z resztą książki (bądź innym produktem D&D), zajrzyjcie do FAQa poświęconego danemu podręcznikowi czy też ogólnego FAQa D&D (dostępne na stronie www.wizards.com). Zajrzyjcie do słownika, żeby upewnić się, czy jedno ze słów nie ma mniej spotykanego znaczenia, które w tym wypadku należy wziąć pod uwagę. I tak, na przykład (posiłkuję się już popełnionymi błędami): school w przypadku występowania rekinów nie oznacza szkółki, a ławicę (choć – gwoli ścisłości – rekiny nie pływają ławicami, ale to już błąd oryginału, którego nie poprawiamy).
  3. W przypadku wielu pozycji na internecie, na stronie www.wizards.com pojawiła się errata, którą należy oczywiście od razu nanieść podczas tłumaczenia.
  4. W przypadku nazw gatunków zwierząt, roślin itp., które występują w naszym świecie (a także części ciała, organów itd.), należy znaleźć odpowiednik w języku polskim. Wymaga to zwykle znalezienia łacińskiej nazwy gatunkowej i zajrzenia do encyklopedii. Na przykład: wolf spiders to nie wilcze pająki (tłumaczenie na łatwiznę), gdyż – za słownikiem Collinsa – wolf spider = any spider of the family Lycosidae, which chase their prey to catch it. Also called: hunting spider; po naszemu Pogońcowate (Lycosidae), czyli choćby tarantula. Podobnie deltoid nie oznacza tylko figury geometrycznej, ale również mięsień tzw. trójkątny grzbietu.
  5. Tłumaczenie powinno być ścisłe, co jednak nie oznacza, iż należy kurczowo trzymać się oryginału. Dotyczy to zwłaszcza składni. Szyk zdania winien być polski, a nie angielski (podmiot, orzeczenie i cała reszta). Należy też unikać zaimków dzierżawczych (swój, twój) oraz imiesłowów biernych i czynnych (nie ścigających/ściganych, a ściga/ścigany). Język polski nie przyjmuje również tak łatwo strony biernej, jak język angielski (która występuje w nim niemal cały czas) i dlatego nie: przeciwnik został przez nas zraniony, a zraniliśmy przeciwnika lub też: potwory te widywane są na bagnach, lecz potwory zamieszkują bagna.
  6. Angielski w D&D jest prosty, niemniej zdarzają się idiomy, które należą do często spotykanych. I tak birds of prey nie są ptakami łownymi, a drapieżnymi; manufactured items to nie przedmioty z manufaktur, a wytworzone; strong alcohol to nie silny alkohol, a mocny.
  7. Czasem należy też wykazać się intuicją językową i wybrać znaczenie, które jest bardziej adekwatne do danego opisu. Na przykład: seaweed oznacza zarówno wodorosty, jak i algi, dlatego też długie, brudne włosy przypominają gnijące wodorosty w przypadku wiedźmy. Albo:asexual to aseksualne i bezpłciowe, jednak w przypadku istot, które nie mają płci, znaczenie winno być oczywiste. High priest to nie wysoki kapłan (byłoby tall), a wysoko postawiony w hierarchii lub kapłan wysokiego szczebla (zależnie od kontekstu). High elf to (za M. Skibniewską)elf wysokiego rodu.
  8. Niektórych wyrazów używa się nieodłącznie z innymi wyrazami. Na przykład: można spłodzić potomstwo, wydać je na świat, ale nie stworzyć. Należy zwracać uwagę na tego rodzaju błędy, gdyż świadczą one o niezrozumieniu tekstu i słabym wyczuciu języka. Polecam zajrzenie do słownika frazeologicznego języka polskiego.
  9. Język mechaniki to język niezwykle ścisły. Tu nie ma miejsca na luz. Jeżeli w oryginale mamy do czynienia z dodge bonus, to musi to być przełożone jako premia unikowa – i w żaden inny sposób. Należy bardzo na to zwracać uwagę i nie połykać dodge, nie dopisywać czegoś, nie stosować pojęć opisowych. Jest zawsze test ataku, nigdy rzut na atak. Zawsze testujemy umiejętność, nigdy nie ma testu na umiejętność, a co najwyżej test umiejętności. Są rzuty obronne na... Dostarczany Wam słownik obejmuje większość pojęć, jakie pojawiają się w podręcznikach. Jeżeli jakieś pojęcie tam nie występuje, a pojawia się w już opublikowanej pozycji, należy je wyszukać w polskim podręczniku. W przypadku wprowadzania nowych nazw, należy pamiętać o tym, by brzmiały one inaczej niż jakakolwiek nazwa już istniejąca. To samo tłumaczymy tak samo, inne tłumaczymy inaczej (choć, oczywiście, zdarzają się wyjątki). Proszę również o tworzenie słownika (wzorując się na dostarczonym), w odrębnym pliku. Pojęcia winny być w nim uszeregowane zgodnie z kolejnością pojawiania się w oryginale. Słownik proszę dostarczać wraz z gotowym tłumaczeniem.
  10. Wprowadzając nowe nazwy należy pamiętać o tym, iż muszą one oddawać znaczenie, nie być tłumaczeniem dosłownym. Czasem lepiej na podstawie opisu stworzyć polski odpowiednik, niż literalnie przełożyć angielskie określenie, otrzymując niezręczny termin. Dotyczy to zarówno nazw własnych, jak i pojęć mechanicznych.
  11. W języku angielskim inaczej stosuje się Duże i małe litery, zarówno w przypadku nazw własnych, jak i innych pojęć. W dostarczonym Wam słowniku wzięte jest to pod uwagę – to znaczy: jeśli polski odpowiednik ma małe/Duże litery zastosowane w taki a nie inny sposób, należy dokładnie tak je zastosować. Wprowadzając nowe nazwy należy się wzorować na słowniku, decydując się na to, gdzie winna być duża, a gdzie mała litera.
  12. Proszę nie ustawiać alfabetycznie pojęć mechanicznych, które w oryginale są tak uporządkowane. Dokonam tego samodzielnie, przy okazji sprawdzając, czy nie pojawił się jakiś błąd.
  13. Wszystkie cale, stopy, jardy, mile, Fahrenheity itd. należy przeliczać na miarę metryczną (tudzież stopnie Celsjusza), stosując zaokrąglenia. Im większa liczba, tym zaokrąglenie winno być mniejsze. Należy pamiętać przy tym, iż – na przykład – 20 feet cube to sześcian o krawędzi 6 metrów, a 20 cubic feet to 0,5 (przybliżenie) metra sześciennego (podobna różnica występuje wx feet square a x square feet). Nie należy zmieniać metrów sześciennych na litry, ani stosować podobnych szalonych zabiegów. Pamiętajcie, że podstawową jednostką ruchu w D&D jest 1,5 metra (5 stóp) i takie też pole (kwadrat o boku 1,5 metra) pojawia się na planszy. Proszę też nie stosować skrótów „cm” i „m”, a pisać zawsze całe wyrazy (wyjątek stanowią tabelki).
  14. Liczebniki porządkowe w języku polskim zaznacza się poprzez kropkę. I tak „1.” oznacza „pierwszy”. Duże liczby w języku angielskim zapisuje się z kropkami – np. 10.000 – podczas gdy po polsku zapis jest ze spacją – 10 000 (wyjątek stanowią liczby od tysiąca do dziewięciu tysięcy, które po angielsku zapisuje się 1.000, a po polsku 1000 itd.).
  15. Należy unikać wszelkich niechlujności w zapisie. To znaczy: stosować kropki, przecinki, dwukropki, dywizy (-) i pauzy (–) zgodnie z zasadami polskiej pisowni i reguł wprowadzonych w polskiej edycji D&D (dotyczy przede wszystkim „+” i „–”). Nie należy też dopisywać dwukropków czy kropek do śródtytułów, których w oryginale nie ma. Proszę też wykasowywać wielokrotne spacje.
  16. W przypadku odwołań, obowiązkiem tłumacza jest ich znalezienie. To znaczy – jeśli tekst odsyła nas do innego podręcznika, do konkretnej strony, a owa pozycja wyszła już w języku polskim, musicie sprawdzić, czy odwołanie jest do dobrej strony i ewentualnie je poprawić. W przypadku, gdy podręcznik, do którego czytelnik jest odsyłany, jeszcze się nie ukazał, proszę zostawić stronę z oryginału i oznaczyć ją „#”.
  17. Niezwykle rzadko w podręcznikach zdarzają się cytaty z literatury. Jeżeli dana pozycja ukazała się w języku polskim, należy znaleźć odpowiedni fragment i go przepisać, podając oczywiście źródło i tłumaczenie. Jest to obowiązek tłumacza.

Na zakończenie chciałbym przypomnieć, że tłumaczycie podręczniki, czyli z definicji książki, które mają stanowić pomoc do gry, starajcie się zatem tłumaczyć je w taki sposób, aby ludzie, którzy będą z nich korzystać, nie mieli wątpliwości co do zasad i mogli czerpać jak największą przyjemność z gry w D&D.

Zamiast Post Scriptum – Głupotnik, czyli kilka wybranych zabawnych błędów z tłumaczeń D&D.

  • Z tego miejsca stożek rozciąga się tak, by być tak szerokim jak odległość do jego przeciwległego krańca. Dla stożka rozciągającego się prosto szerokość zwiększa się o jedną kratkę na każdą dodatkową kratkę odległości od rzucającego. Stożek rzucany po przekątnej jest trudniejszy do opisania na siatce, ponieważ trudniej jest mierzyć ukośne długości i odległości.
  • W związku z tym, że walka jest ogromną częścią gry, radzenie sobie z obrażeniami jest ogromną częścią roli MP.
  • Dziecko zachodzi na rozległą nekropolię, a zmierzch nadciąga szybko.
  • Wysoki kapłan jest iluzją.
  • Stworzenie ma jedną główną dłoń, a wszystkie pozostałe są drugimi – na przykład czterorękie stworzenie ma jedną główną dłoń i trzy drugie.
  • Linijka ta opisuje, jakie grupy mogą formować stworzenia.
  • Dzikołaki są równie dzikie jak zwyczajne dziki.
  • Jego oczy bezustannie biegają dookoła
  • Odkrywają tajniki, których następnie używają by się usprawnić umysłowo, fizycznie i duchowo.
  • W związku z tym, że liczba punktów poniżej średniej szkodzi BG bardziej niż liczba punktów powyżej średniej pomaga, zwiększona pewność równoważy lekko zredukowany przeciętny rezultat.

Życzę owocnej pracy i powodzenia. Przypominam również, iż zawsze (oczywiście z pewnymi ograniczeniami) jestem chętny do pomocy i rady – poprzez e-mail lub gadu-gadu. Polecam również zajrzenie na forum dnd.rpg.pl, gdzie pojawia się wiele osób chętnych do pomocy.

Pozdrawiam

więcej...