Tales of Mystery and Imagination

Poe inspirował i inspiruje od lat. Po jego utwory sięgają filmowcy, malarze, pisarze oraz muzycy. Jedną z najbardziej znanych płyt inspirowanych dziełami tegoż autora jest Tales of Mystery and Imagination Edgar Allan Poe, którą nagrała grupa muzyków pod wspólnym szyldem The Alan Parsons Project. „Zespół” ten od połowy lat siedemdziesiątych tworzy muzykę przez niektórych określaną jako elektroniczna (choć tak naprawdę jest to zarówno muzyka rockowa jak i popowa). Znaczną część utworów Parsonsów napisał Eric Woolfon, który zresztą zaśpiewał chyba najbardziej znane piosenki. Poza nim w „zespole” często grali Andrew Powell, David Paton i Ian Bairnson.

Tales… to jedna z najlepszych płyt zespołu. Rozpoczyna się czytanym przez Orsona Wellesa fragmentem utworu Poego. Po kilku sekundach słowa narratora cichnął i słyszymy pierwsze fragmenty instrumentalnego kawałka „A Dream Within a Dream”. Gitary, perkusja i keybord przenoszą nas na chwilę do świata snu. „Dream…” płynnie przechodzi w drugi utwór na płycie - „Raven”. Czterominutowy utwór jest bardzo ciekawy muzycznie, różnorodny z niesamowitą, kruczą solówką na gitarze. Śpiewany m.in. przez Alana Parsonsa tekst to fragmenty znanego poematu mistrza. Po „Kruku” rozpoczyna się szybkie i jak zwykle ciekawe muzycznie „The Tell-Tale Heart”, podczas nagrania którego wykorzystano orkiestrę symfoniczną i chór. Następna piosenka to „The Cask of Amontillado” - spokojna i nastrojowa. Później zmysły słuchującego atakuje szybszy „(The System Of) Doctor Tarr and Professor Feather” opowiadający o chyba najlepszym sposobie leczenia zachwiań psychicznych. Następnie przechodzimy do chyba najciekawszego utworu. „The Fall of the House Of Usher” rozpoczyna się czytanym przez Wellesa wstępem, po czym słyszymy między innymi keyborad, gitary, organy, ale też pioruny i padający deszcz. Pięcioczęściowy, instrumentalny „Upadek domu Usherów” trwa w sumie prawie piętnaście minut, ale ani na chwilę nie staje się monotonny. Trwającą prawie trzy kwadranse płytę kończy optymistyczne „To One in Paradise”, będące niejako orędziem, a jednocześnie epilogiem podróży po świecie Poego.

Wszystkie utwory na płycie są ciekawe muzycznie, różnorodne i równe - trudno znaleźć naprawdę słaby i naprawdę dobry. Ucho cieszy świetne wykonanie, wyobraźnię - niesamowite dźwięki, a duszę - teksty.

Dyskografia: Tales of Mystery and Imagination (1976), I Robot (1977), Pyramid (1978), Eve (1979), The Turn of a Friendly Card (1979), Eye in the Sky (1982), Amonia Avenue (1984), Vulture Culture (1984), Stereotomy (1985), Gaudi (1985), The Instrumental Works (1985).

Tales of Mystery and Imagination: A Dream within a Dream (4.13), The Raven (3.57), The Tell-tale Heart (4.38), The Cask of Amontillado (4.33), „(The System Of) Doctor Tarr and Professor Feather” (4.20), The Fall of the House Of Usher (Prelude 7.02, Arrival 2.39, Intermezzo 1.00, Pavane 4.36, Fall 0.51), To One in Paradise (4.46).

więcej...