O Puchatku filozofie

W latach dwudziestych naszego wieku na rynku księgarskim pojawiły się dwie książki dla dzieci, połączone ze sobą postaciami i miejscem akcji: Kubuś Puchatek i Chatka Puchatka. Bardzo szybko podbiły one serca dzieci, ale - czego zapewne nie spodziewał się autor, A. A. Milne - po wielu latach stały się specyficznymi książkami filozoficznymi. W 1979 roku ukazała się Zagadka Kubusia PuchatkaFredericka C. Crewsa, w 1982 Tao Kubusia Puchatka, a w 1992 Te Prosiaczka - każdy z tych utworów przybliżał nam filozofię „misia o bardzo małym rozumku”. Pierwsza z nich ukazywała głębię tekstu, dwie pozostałe - odwołania do filozofii wschodu. W 1995 roku ukazał się Kubuś Puchatek i filozofowie Williamsa - dzieło, dzięki któremu Kubuś Puchatek staje się myślicielem na miarę Platona, Hegla czy Kanta.

Przypisy do Puchatka

Istnieje teoria, iż europejska filozofia to przypisy do Platona. Williams stara się nam udowodnić, że cała filozofia jest tak naprawdę przypisem do Puchatka lub (jeśli chodzi o myśli, które powstały po wydaniu książek o Kubusiu) „dopisem”. Dlatego też płynie strumieniem czasu począwszy od starożytnej Grecji, a skończywszy na dwudziestowiecznych egzystencjalistach (omijając niestety m.in. średniowiecze) i ukazuje nam związki filozofii z Puchatkiem oraz interpretuje opisane w książkach Milnego wydarzenia wykazując, jak pięknie ilustrują one przeróżne teorie. Czasem autor przedstawia nam kilka interpretacji konkretnego wydarzenia, chcąc chyba wykazać wieloznaczność przekazu. Miś niejako „wciela” się w postaci różnych filozofów, demonstrując nam ich poglądy. W ten sposób Puchatek (czy może raczej Williams) przybliża nam kosmologiczne teorie Anaksymandra i Pitagorasa, teorie Sokratesa, idee Platona czy myśli Kanta.

Nie można jednak zapominać, że w Kubusiu Puchatku i Chatce Puchatka występują również inni bohaterowie. Ponadto różnorodność prezentowanych teorii zmusza autora do prezentowania ich poprzez inne postacie. Dlatego też Kłapouchy staje się „dogłębnie” platoński (wykazuje obsesje na punkcie idei) oraz przybliża teorię początku świata. Kiedy indziej przybiera on pozę stoicką, niestety nie do końca mu się to udaje. Z kolei Królik staje się odbiciem Spinozy, gdyż np. opracowując plan porwania Maleństwa stosuje typową dla tego filozofa metodę numerowanych twierdzeń, dowodów i wniosków. Prosiaczek zaś symbolizuje niejako wszystkich uczniów wielkich myślicieli, gdyż jego nauczycielem jest Puchatek, u którego nawet pod koniec zaczyna mieszkać.

Gdzie tu filozofia?

Możnaby zadać pytanie, czy utwór Williamsa ma znaczenie filozoficzne. Odpowiedź jest oczywista - nie, gdyż nie przedstawia żadnych nowych pomysłów, teorii czy idei. Jest to po prostu kolejne opracowanie znanych już myśli, co prawda w nowy i nietypowy sposób. Dlaczego jednak miłośnicy filozofii mieliby zwrócić na nią uwagę? Z kilku powodów:

1. W ciekawy sposób przedstawia prawie wszystkie ważne teorie filozoficzne. Czasem pomysły autora wydają się naprawdę szalone, a jego interpretacje sięgają naprawdę bardzo daleko (bywa że za daleko).

2. Jest to pozycja, która może zachęcić wiele osób do bawienia się filozofią. Wielu miłośników Puchatka, oczarowanych głębią utworu, może sięgnąć najpierw po dzieło Williamsa, a później po Kanta, Hegla czy Platona.

3. Książka, mimo iż na pierwszy rzut oka wydaje się banalna, zmusza do myślenia i wertowania innych dzieł.

4. Utwór jest bardzo dobrym przykładem nauki poprzez zabawę. Obfituje w zabawne cytaty z Kubusia Puchatka i Chatki Puchatka przemieszane z fragmentami np. Tako rzecze Zaratustra Nitzschego, zmuszając czytelnika do wysiłku umysłowego.

Przesada

Niestety w wielu wypadkach autor przeinterpretowywał i naginał fakty w sposób urągający dobremu gustowi. Łączenie pieczenia po ugryzieniu przez pszczołę z pieczeniem spowodowanym przez ogień, by w ten sposób wykazać, że Ziemia krąży wokół Słońca wydaje się być bardzo naciągane. Wydaje się również, że autor wyrzucał te elementy filozofii, które nie pasowały do jego teorii. Tak więc zrezygnował całkowicie ze średniowiecza tłumacząc się, że przedstawia tylko idee autorów, którzy są powszechnie znani. Jest to o tyle ciekawe, że postacie św. Augustyna i św. Tomasza są przecież tak samo popularne jak Platon czy Kant. Należałoby raczej powiedzieć, że średniowieczna filozofia była zbyt związana z teologią, aby dało się ją ukazać na „puchatkowym” gruncie. Pomysł Kłapouchego w roli np. Bonawentury, a Krzysia jako św. Tomasza może przerazić i jednocześnie „rozbawić” do łez.

Podsumowując

Mimo iż dzieło Williamsa wydaje się dziecinne, ograniczone i (z punktu widzenia filozofii) nieciekawe, warto je polecić wszystkim tym, którzy chcą się dowiedzieć czegoś o filozofii, a nie mają czasu, możliwości czy może zacięcia do czytania dzieł poważniejszych. Jest to również książka, na podstawie której można się nauczyć wyciągania wniosków, interpretowania i łączenia różnych faktów i wydarzeń, która to umiejętność jest naprawdę przydatna. Warto po nią również sięgnąć, jeśli jest się miłośnikiem Puchatka, a takich wszak nie brak.

John Tyerman Williams „Kubuś Puchatek i filozofowie”, Rebis 1997, przekład: Rafał T. Prinkle

więcej...