Co to znaczy myśleć?

Każda z moich myśli jest moją póki nie dowiem się, że przede mną powiedział to ktoś inny.

Łukasz Hankus

W obronie człowieka - czy komputer myśli?

Na przestrzeni wieków filozofowie stworzyli różnorodne tradycje myślenia. Jedną z nich można nazwać mistyczną, a odwołuje się ona do Platona i świętego Augustyna. Według niej umysł ludzki poznaje świat poprzez umysł absolutny, a myślenie jest niejako odkrywaniem znanych nam już wcześniej prawd. Inna tradycja nosi miano analitycznej, a mówili o niej m.in. Arystoteles, empirycy i racjonaliści. Jej zwolennicy uważali, że świat poznaje się poprzez empiryzm, a myślenie wiąże się z doświadczeniem zmysłowym.

Filozofowie dają więc dwie odpowiedzi na tytułowe pytanie.

Pierwsza: myśleć to znaczy odwoływać się do Absolutu (Idei lub Boga); im człowiek jest mu bliższy, tym myślenie jest doskonalsze.

Druga: umysł człowieka to czysta karta, którą zapisujemy dzięki zmysłom i doświadczeniu; myślenie to dedukowanie, analiza, synteza…

Skłonny jestem uznać drugą z podanych powyżej odpowiedzi na tytułowe pytanie. Chciałbym jednak wskazać wątpliwości, które nasuwają mi się od razu, a które pozwolą (przynajmniej moim zdaniem) uściślić odpowiedź na powyższe pytanie.

Tworzenie zapisu

Myślenie jest niejako zapisywaniem czystej karty naszych umysłów. Ale nie możemy pisać tylko tego, co usłyszymy czy zobaczymy. Musimy dodawać tam coś swojego, aby móc stwierdzić, że myślimy. Tak więc myślenie to tworzenie nowych rozwiązań i nowych idei. I w tym wypadku „nowe” nie oznacza czegoś, co jeszcze nigdy nie powstało. To może być coś, o czym „myślący” nie ma pojęcia. Tak jak powiedział Łukasz Hankus - to będzie jego myśl, dopóki nie dowie się, że nie wypowiedział jej przed nim ktoś inny. Prostym przykładem mogą być dowody matematycznych twierdzeń. Jeżeli uczeń w szkole podstawowej dowiedzie twierdzenie Pitagorasa w znany sposób, o którym jednak on sam nie miał pojęcia, to z pewnością go wymyślił.

A więc zapisywanie na białej karcie umysłu naszych myśli musi wiązać się z odkrywaniem czegoś nowego, jakiś nowych, nieznanych dla nas samych prawd czy idei. To, że ktoś znalazł je przed nami nie znaczy, że nasz pomysł już się nie liczy. Może nie dostaniemy za niego Nagrody Nobla, ale z pewnością dla nas samych fakt wymyślenia czegoś nowego jest bardzo ważny.

Analiza

Doświadczenia zmysłowe i empiryzm są elementami pomagającymi nam kreować nasze myśli. Są to niejako dane, które przetwarzamy opierając się na doświadczeniu (wiedzy), tworząc nowy zapis na białej (przynajmniej na początku życia) karcie naszego umysłu. A jak te wiadomości przetwarzamy? Między innymi przez analizowanie danych, które posiadamy. Dzielimy więc to, co przekazują nam nasze zmysły i co podpowiada nam nasze doświadczenie na mniejsze elementy, które łatwiej analizować - wyodrębnić cechy badanego przedmiotu, badać je oraz poszukiwać zachodzących między nimi związków, a jednocześnie kontrolować sensowność i prawdziwość wyników. Jednak tego wszystkiego potrafią dokonać komputer końca XX wieku. Pod tym więc względem można by powiedzieć, że maszyny cyfrowe myślą. Zbierają wszak dane (coś na kształt naszych doświadczeń zmysłowych) i opierają się na zapisanych w ich pamięci programach (coś jak nasze doświadczenie), po czym wyciągają wnioski opierając się na analizie. Jednak mało kto potwierdzi tezę, że komputery myślą. Co więc różni nasze umysły od ich elektronicznej pamięci?

Synteza

Po zebraniu danych i opartej na naszym doświadczeniu analizie musi dojść do syntezy. Musimy teraz połączyć wszystko w całość, znaleźć to, co różni i to co łączy poszczególne cechy. W ten sposób potrafimy dojść do czegoś nowego - oczywiście w danej sytuacji, wszak to rozwiązanie mogło już kiedyś powstać. Jednak tego rodzaju syntezy mogą też dokonać komputery. Prosty algorytm gry w szachy opiera się właśnie na analizie i syntezie. Wpierw dzieli sytuację na szachownicy na mniejsze części i porównuje ją z zapisanymi w programie sytuacjami z innych rozgrywek (coś na kształt analizy). Następnie dokonuje syntezy pomiędzy tym, co zapisał programista a tym, co się dzieje w danej partii. I w ten sposób potrafi dojść do rozwiązania, którego umysł człowieka nigdy nie znajdzie, co potwierdzają ostatnie rozgrywki pomiędzy mistrzami szachownicy a wysokiej klasy komputerami.

Więc jednak to nie synteza odróżnia umysł człowieka od elektronicznej maszyny. I my, i komputery potrafimy przeprowadzać analizę i syntezę. Wydaje się nawet, że elektroniczne umysły robią to lepiej. Musi jednak istnieć coś, co będzie jedynie domeną człowieka.

Dedukcja

Do myślenia nie wystarcza więc samo zbieranie danych, analizowanie ich i przeprowadzanie syntezy. Po wszystkich tych operacjach posiadamy dobrze „obrobiony” przedmiot naszych rozważań. Rozłożyliśmy go na części składowe, które dokładnie zanalizowaliśmy. Przeprowadziliśmy syntezę tego, co otrzymaliśmy. Nadszedł więc czas na przeprowadzenie dedukcji, a więc na wyprowadzanie logicznych wniosków z prawdziwych przesłanek, na przeprowadzenie wywodów. Jednak i w tym przypadku elektroniczne umysły mogą działać tak jak ludzie. Wydaje się nawet, że potrafią lepiej i szybciej wyprowadzić logiczne wnioski. Jest jednak coś, czego nie mogą dokonać elektroniczne mózgi. Otóż człowiek posiada niesamowitą umiejętność wyciągania wniosków z niepełnych przesłanek. To zaś nie leży w domenie komputera.

W obronie człowieka

Można więc powiedzieć, że myślenie to tworzenie nowych idei, kreowanie nowych pomysłów, opierające się na zbieraniu danych poprzez zmysły, analizowanie ich, poddawanie syntezie i wreszcie na wyciąganiu z nich wniosków w oparciu o doświadczenie. W ten sposób potrafimy wymyślić coś, co przynajmniej dla nas wydaje się nowe.

Myślenie to z pewnością nie rozwiązywanie problemów algorytmicznych (na przykład, zadań matematycznych, które łatwo sprowadzić do schematycznego dokonywania obliczeń), co póki co jest domeną większości komputerów. Jednak nowoczesne mózgi elektronowe potrafią, wzorując się na nas, „myśleć” w pewien ograniczony sposób.

Jednak nie tylko wyciąganie wniosków z niepełnych przesłanek różni „myślenie ludzkie” od „myślenia maszyn”. Człowiek myśli cały czas, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Wciąż rozwiązuje jakieś problemy, odkrywa nowe pomysły, tworzy nowe idee. Niektóre z nich są bardzo przyziemne i dotyczą chociażby otworzenia zamka, który się zablokował. Inne bywają górnolotne i mają znaczenie dla całej ludzkości - za przykład może nam posłużyć ogólna teoria względności, stworzona przez Einsteina. To ciągłe i nigdy nie kończące się myślenie, które jest domeną żyjącego człowieka, ma swe podwaliny w wielu elementach ludzkiej osobowości - w wiecznym pragnieniu ułatwieniu sobie życia, w dążeniu do rozwiązywania zagadek świata i życia, w zwątpieniu ogarniającym nas tak często…

Komputery nie myślą cały czas. One tylko wykonują zadane im działania, a to i tak tylko wtedy, gdy są włączone. Umysłu człowieka nie da się włączyć i wyłączyć w dowolnym momencie - on działa zawsze. Ponadto komputery są tworami niższymi, wymyślonymi i wykonanymi przez istotę, która nie do końca potrafi zrozumieć siebie. Jak to ujął Bruno Schultz w „Sklepach cynamonowych” Słabszy Demiurg nie potrafi stworzyć czegoś doskonałego, co przewyższy dzieło Większego Demiurga. Oczywiście musimy tu jednocześnie założyć istnienie boga - czy to chrześcijańskiego czy dowolnego innego. Niemniej opierając się na tezie tegoż pisarza i doświadczeniu ostatnich można stwierdzić, że na szczęście tylko człowiek myśli, zaś komputery jedynie naśladują procesy, które zachodzą w naszych umysłach. Innymi słowy - one cały czas kreują swoje myśli, które tak naprawdę są naszymi.

więcej...